Szukaj

3 praktyczne sposoby jak znaleźć godzinę dziennie na realizację marzeń i planów

realizacja swoich marzen

Spis treści

Co łączy większość ludzi bez względu na wiek, płeć, zawód czy wyznawane poglądy? Niemal wszyscy deklarują, że wiecznie brakuje im czasu i za dużo się stresują. Co roku na przełomie grudnia i stycznia sporo osób stawia sobie postanowienia noworoczne, których absolutnie nie zrealizuje – najpierw maleje motywacja do działania, potem dochodzą rozmaite kłopoty, aż w końcu jak zwykle brakuje czasu i… chęci. Jak znaleźć brakującą godzinę dziennie na realizację różnych celów?

Media społecznościowe – jak zapanować nad nimi i nie pozwolić, aby panowały nad nami?

Jak pokazują raporty średni czas jaki spędzamy na korzystaniu z mediów społecznościowych w ciągu dnia wynosi średnio 2 godziny i 16 minut. Warto sprawdzić jak wygląda to w naszym indywidualnym przypadku. Przyjmijmy jednak, że wszyscy spędzamy 2 godziny w social media dziennie. Nauka języka obcego, ćwiczenia fizyczne, czas na przygotowanie zdrowych domowych posiłków, czytanie książek, poszukiwanie pracy, doszkalanie się, realizowanie hobby – jak wiele z powyższych zajęć moglibyśmy zrealizować, gdybyśmy ograniczyli swoją obecność w social media? Całkowite odcięcie się od mediów społecznościowych jest dość drastycznym posunięciem, ale ograniczenie go – jak najbardziej realistycznym i wskazanym.

Bądź offline – wyłącz internet w telefonie i zyskaj

Podobno nie mamy na nic czasu, żyjemy w ciągłych stresie i pośpiechu, a jakimś dziwnym trafem… spędzamy dziennie na surfowaniu po sieci ok. 6 godzin. Wynik ten jest co najmniej przerażający. Oczywiście, że część czasu spędzamy produktywnie np. płacąc rachunki, robiąc zakupy w sklepie internetowym, sprawdzając dojazd do restauracji, w której mamy się spotkać z rodziną czy znajomymi, a internet ułatwia nam wygodne załatwienie spraw bez wychodzenia z domu. Niemniej jednak skrócenie aktywności w sieci o godzinę dziennie jest możliwe do zrealizowania i jak najbardziej dla nas korzystne. Nagle znikąd odzyskujemy czas, który możemy przeznaczyć na coś innego np. naukę języka obcego czy doszkalanie się.

Nie mam na nic czasu

Często słyszymy, że ktoś nie ma czasu na hobby, które chciał móc realizować, na sport czy podszkolenie języków obcych, szybko jednak okazuje się, że nie jest na tyle zarobiony, bo jakoś zdążył w dwa wieczory obejrzeć cały sezon ulubionego serialu. O czym to świadczy? Chcieć to jednak móc! Jeśli ciężko nam się zebrać i poświęcić czas porównywalny do trwania „jednego odcinka serialu” na inne czynności, możemy z początku próbować jedne przemycać do drugich. Warto zapamiętać, że ci, którzy osiągnęli w życiu jakiś sukces, to ludzie tacy jak my – też spędzają czas w sieci czy w mediach społecznościowych i zmęczeni po całym dniu oglądają seriale lub włączają telewizor. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Określony cel warto podzielić na mniejsze etapy i realizować je po kolei małymi krokami.

Okazuje się, że przepływający nam przez palce czas, można częściowo odzyskać, niwelując niepotrzebne marnotrawstwo. Najczęściej wrogiem naszych postanowień noworocznych są zbyt duże ambicje i słomiany zapał. Zamiast ogólnych celów typu „zacznę ćwiczyć”, „będę się zdrowo odżywiać”, „nauczę oszczędzać”, lepiej wybrać jeden, sprecyzować go np. „będę ćwiczyć 30 min trzy razy w tygodniu” i realizować małymi krokami, wyrabiając w sobie właściwe nawyki. A wtedy naprawdę odczujemy różnicę!

Powiązane artykuły